I atmosfera i repertuar i styl! Wszystko było na wysokości!!!

Natalia_TarasDzień dobry, Andrzej i Julia, dziękujemy Wam za to, że byliście z nami w najważniejszym dniu naszego życia.

Wybieraliśmy starannie wykonawców na wesele, zwłaszcza muzyków, przecież właśnie od ich idzie świąteczna atmosfera i dobry humor na weselu! Ale … po pierwszym spotkaniu z Andrzejem, wszystkie zmartwienia zniknęły! 🙂

Andrzej, jesteś bardzo pozytywny, miły i szczery człowiek! 🙂 I jeśli inni wybierają ciebie, być może ze względu na dobre opinie lub porady, to my naszliśmy wideo, gdzie śpiewacie piosenkę „Oj na górze dwa małe dęby”, śpiewacie na całe 1000%, zrobiło to na nas duże wrażenie, stało się jasne, że lubicie swoją pracę. Nie martwilismy sie więcej ani chwili!

Wreszcie przyszedł dzień !!! W przedślubnych kłopotach nie znaleźliśmy czasu aby uzgodnić scenariusz wesela i oddaliśmy wszystko w Wasze ręce!!!  ООО!!! Andrzej i Julia, byliście po prostu super!  Julia, masz wspaniały głos!!! Andrzeju, jak cienko odczuwasz gości!!! Jesteście niezwykle utalentowane! I atmosfera i repertuar i styl! Wszystko było na wysokości!!!

Niektórzy z gosci mówili, że zdarza się, że niekiedy już czekasz na oczepiny i na zakończenie zabawy. Ale u nas, jak widzieliście:), nikt i nie myślał o tym, żeby iść do domu! Szczerze zachwycamy się Wami:) Dziękujemy również za akompaniament w czasie wyjazdowej rejestracji ślubu. Proszę mi wierzyć, oceniliśmy Waszą grę na skrzypcach!!!

Czekamy na nowe spotkania !!!

Natalia i Taras
26 czerwca 2016

Jeśli by żeniłem się, to zamawiał by tylko Pohoriłko-Bend :)

Dziś, w czas plastikowego erzacu i syntetycznego szumu, radosna etniczna szybka jazda bandy Pohorilków napełnia autentycznym tętnem i czystym dźwiękiem każdą naszą imprezę w UKU. Tak prosto, i zdawało by się skromnie, ale w tym samym czasie, luksusowo i wieloaspektowo grają i brzmią młodzi muzycy. Z pierwszego akordu staje jasne, że razem z nimi wszystkim będzie dobrze.

Jeśli by żeniłem się, to zamawiał by tylko Pohoriłko-Bend 🙂

Biskup Borys Gudziak
Prezydent Ukraińskiego uniwersytetu katolickiego, biskup Paryskiej eparchii świętego Włodzimierza Dużego UGKC.

Rozumiesz, że wykonanie jest na tyle niewiarogodne i o którym zawsze marzyłaś…

Marianna_i_Michal

Naprawdę po naszym weselu już minęło więcej niż sześć miesięcy, ale dotychczas słyszymy od gości o świetnych muzykach, które grały na naszym weselu. Chcemy mocno podziękować Pohoriłko-Bend za tę niewiarogodną i niewymuszoną atmosferę, którą oni stworzyli na naszym święte. Nie należymy do tych młodych par, który program swojego wesela zaplanowały do detali, jednak z muzykami nie pomyliliśmy się - przecież dzięki charyzmie i profesjonalizmowi Marichejki i Andrzeja nam absolutnie nie trzeba było nie o czym martwić się.

Najpierw były pewne tremy co do repertuaru, czy będzie wszystko nam podchodzić, lecz to było nadaremne - dobrana muzyka i wykonanie nie zostawiły ani nas, ani nikogo z gości obojętnymi - tańczyły i bawiły się wszyscy - od małego do starego. Pojednanie szczerego uśmiechu Andrzeja, świetnego głosu Marichejki i gra na skrzypcach - to jest coś naprawdę niezwykłe. 

Jeszcze przed weselem Andrzej nam pokazał zapis jednego z wesel, toż zawczasu znaliśmy, laką może być zabawa, lecz na nasze duże zdziwienie, konkursy chociaż były i te same, ale wszyscy goście i my w tej liczbie tak szczerze z duszy naśmiały się i zabawiały się, jak nigdy do tego. Uważam, że Andrzej - to jest człowiek-orkiestra - on był i prowadzącym, i muzykiem, i częściowo organizatorem, przecież pomagał nam i przypominał o wielu momentach, które dotyczyły samej organizacji wesela.

Chcę zwłaszcza podziękować Andrzejowi i Marichejce za wykonania piosenkę "Palala sosna" - moim marzeniem od dawna było to, żeby rozwijania welony odbyło się pod wykonania toj piosenki w stylu Wopli Widopliasowa - lecz muszę powiedzieć, że Pohoriłko-Bend ich zakasował - Andrzej grał na gitarze i śpiewał wraz z Marichka tę świetną piosenkę. Naprawdę wykonanie tej piosenki było na tyle świetne i niestandardowe, że u mnie aż duch przechwytywało i chciało mi się płakać, kiedy rozumiesz, że wykonanie jest na tyle niewiarogodne i o którym zawsze marzyłaś, że wszyscy śpiewają razem.

Wszystkim polecam właśnie Pohoriłko-Bend - jestem przekonana, że jeśli obierzecie ich - świetna zabawa Wam i Waszych gościom gwarantowana, a goście jeszcze długo po weselu będą wspominać, jak pięknie oni bawili się na Waszym weselu i będą chwalić ich za stworzenie tej niepowtarzalnej atmosfery.

Marianna i Michał
06.06.2015 r.

Jest w Pohoriłków jedna wada: szalona nostalgia po weselu i chęć jeszczeeeeeee!!!!!!!!))))

Nie możemy przekazać wszystkie emocje, które prezentowali nam Pohoriłko-Bend!!!

Muzyków wybierali długo i starannie. Chcieliśmy żeby muzycy również i prowadziły wesele. Wreszcie zastanowili się na Andrzejowi i jego zespołowi.

Wybraliśmy zespół Andrzej + siostra i ojciec (do śpiewania przy stołach). I wiecie, to było akurat dobrze! Muzyka była szalona, zabawa szalona, goście są zadowoleni i my również w ekstazie! Andrzej uwzględnił wszystkie nasze życzenia co do piosenek, które chcieliśmy usłyszeć na tańcach i na tle przy stołach.

Co dotyczy prowadzenia wesela, wszystko również było super! Ostatnie dwa tygodni przed weselem my długo i nudno męczyły Andrzeja różnymi detalami. W końcu kupiliśmy prezenty dla gości, i Andrzej idealnie dobrał program (oczywiście uwzględnił również i nudne życzenia pary młodej)

Nie pamiętamy że by goście się nudzili. Andrzej w motylu jako czarodziej latał tu-tam, zabawiał gości, ale i też zrównoważono dawał ludziom możliwość odpocząć i pojeść.

Lecz, dla sprawiedliwości, musimy powiedzieć –  jest w Pohoriłko-Bend jedna wada: szalona nostalgia po weselu i chęć jeszczeeeeeee!!!!!!!!))))

Roman i Julia
(18 października 2014 roku) 

A jeszcze, Andrzej dokładnie wie, kiedy jest najlepszy czas, żeby pokroić tort!

Więc, trochę reklamy od szczęśliwej młodej pary:

Jeśli chcecie odpocząć na swoim weselu i dobrze zabawić się – zadzwońcie Andrzejowi i zamówcie na swoje święto „Pohoriłko-Bend”!

Szczerze mówiąc, wybór muzyków na wesele był być może jedyną decyzją w ogólnym procesie organizacyjnym, która dała się nam bardzo łatwo. I to nie dlatego, że jesteśmy przyjaciółmi, i nie dlatego, że pod głosy Mariczejki i Andrzeja zatańczyły nie jeden parkiet – a dlatego, że można im w całości zaufać.

Jeżeli gra „Pohoriłko-Bend”, można sie nie martwić o rozrywkach, o repertuarze, o konkursach, które nie zmuszą was pąsowieć, a przeciwnie – szczerze śmiać się razem z przyjaciółmi. A jeszcze, Andrzej dokładnie wie, kiedy jest najlepszy czas, żeby pokroić tort! Wszystko będzie na najwyższym poziomie, a w końcu zabawy zmęczycie się przyjmować komplementy na swój adres za pięknie dobranych muzyków.

Testowane na sobie!

Ira i Jan
(9 sierpnia 2014)

To są grzeczni uprzejmi ludzie, których jest przyjemnie widzieć na swoim święcie…

Ogromne podziękowania dla Andrzeja, Mariczki i Jarosława!

Gdy zdecydowaliśmy się z datą wesela – głównym zadaniem stanęło znaleźć najlepszych muzyków. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mieliśmy okazję być na weselu, gdzie pracowali Andrzej i Mariczka. Dlatego, szybko im zadzwoniły, żeby nikt ich nie przechwycił.

Po rozmowie z Andrzejem, miały pewne wymogi dotyczące repertuaru. Andrzej jako fachowiec  spełnił nasze życzenia. To bardzo ucieszyło nas, bo zazwyczaj muzyki zwykle ignorują klientów. Konkursy były zadziwiające, goście byli zadowolone. A jak super było, kiedy ojciec Andrzeja śpiewał z gośćmi (to była dla nas niespodzianka ))

Tak głośny śpiewaliśmy!  Nawet starsi goście byli zaskoczeni, że młodzież potrafi bawić się tak aktywnie. Andrzej – dobry wodzirej, było go sporo i nikomu nie nie przeszkadzał. To są grzeczni uprzejmi ludzie, których jest przyjemnie widzieć na swoim święcie, bo 70 % wrażeń od wesela właśnie zależy od fachowości muzyk. Zrobiliśmy słusznie, że usłuchały porady Andrzeja i od 01.00 godziny w nocy była dyskoteka młodzieżowa. To było szalenie i fajnie J

Do słowa, również spodobał się ich wygląd, bo już nie raz widziały kiepsko ubranych muzyków, a tu była taka świąteczna atmosfera już od pierwszej minuty. Jesteśmy wdzięczni również za poradę o kwartecie smyczkowym (też za kontakt z nimi) – to było jak fragment zjakiegoś filmu!

Wynik: 100% satysfakcji, 100% zalecenia, 100% szczęścia od Pohorilków!!!

Olga i Michał
01 września 2012

Pierwszą myślą, która błysnęła w głowie – zostaliśmy przywitani na wiedeńskim Balu!

Drodzy muzycy!

Bardzo dziękuję za wesoły nastrój, radość którzy otrzymaliśmy od was w tańcach, konkursach, piosenkach!

Pohorilko-Bend był ozdobą naszej zabawy ślubnej! Wszyscy goście, dorosłe i małe – z Kijowa i Wszyscy bawili się się, tańczyli, śpiewali!

Kiedy nasza ślubna kawalkada podjechała do restauracji – najpierw na kogo zwróciłam uwagę – był nasz wodzirej Andrzej – w ciemnym fraku z krawatem-motylem i skrzypcami w rękach! Pierwszą myślą, która błysnęła w głowie – zostaliśmy przywitani na wiedeńskim Balu! Dalej kiedy zabrzmiały pierwsze nuty skrzypiec – uczuć i emocji stawało tylko więcej!

Taki duch Prawdziwego Święta podtrzymywała też solistka ansamblu – piękna Mariczka – z uśmiechem i przepiękną piosenką na ustach!

Specjalne podziękowania dla pana Jarosława akordeoniście zespołu – humorystyczne kołomyjki podczas stołu świątecznego były super! Uśmiechający się goście z zainteresowaniem czekali na kolejne dowcipy o weselu przy stole!!! Nie zapomnimy również waszego powitania pary młodej: „Zawsze pamiętać dwa magiczne słowa: „dziękuję” i „przepraszam”. Te słowa stały się taką „rodzinną dewizą” dla nas!

Dziękujemy muzykom za miły wieczór i życzymy Wam natchnienia, zapału i twórczych wzlotów!!!!

P.S. Ten fakt, że datę wesela podbieraliśmy po wolnych dniach w Waszym roboczym kalendarzu usprawiedliwił się na całe 100 punktów!

Do nowych spotkań!

Tetiana i Ostap
04 sierpnia 2012, m. Kijów

Dla naszych gości, dla przyjaciół stanęliście mało co nie idolami…

Chcemy wypowiedzieć duże dzięki i szczery zachwyt Andrzejowi i całemu zespołowi ” Pohoriłko-Bend”!

Pierwszą rzeczą, jaką zrobiliśmy, kiedy postanowili uczcić wesele – to zadzwoniły Andrzejowi i spytały, kiedy możemy załączyć jego rodzinę do swojego wesela. Wszystko złożyło się tak, że datę swojego ślubu wybieraliśmy, orientując się nie na horoskopy czy grafik obciążenia na pracy – a wtedy, kiedy mogły przecinać się nasze ścieżki z Pohorilkami! :))

Muzycy naprawdę stali punktem wyjścia naszego wesela. Oni stwarzali nastrój, zmuszali gości cieszyć się i „skakać” – i, proszę mi wierzyć, to było często niemożliwe, aby oderwać gości od parkietu tanecznego! Te muzycy grają piosenki dla wszystkich (mieliśmy sporo rock and rollu!). Kiedy wybieraliśmy repertuar, to rozbiegały się oczy i Andrzej zapewnił nas, że zagra akurat taką muzykę którą będzie potrzebowały gości na parkiecie. I to nie była nieuzasadniona rozmowa!

Właściwie chciały by podziękować Pohorilkam za to, że cienko odczuły nastrój wesela, były całkiem nie natrętnymi prowadzącymi (jak to często zdarza się na weselach) i rzeczywiście stali się „swoimi” dla nas, dla gości!

Przed weselem Andrzej dał nam wiele cennych porad i nieustannie zachęcał zachować spokój: „Nie martwcie się! Wszystko będzie dobrze”! Więc oni są czymś więcej, aniżeli tylko muzycy.

Wielkie dzięki i najlepsze wspomnienia!
Julia i Włodzimierz

P. S. Dodam w końcu, Dla naszych gości, dla przyjaciół stanęliście mało co nie idolami! )) jeszcze długo po weselu wszyscy omawiały muzykę I zabawy.

Szczere, serdeczne dziękuję! Wyznaję, latem tego roku byłem na wielu weselach i po „tym” doświadczeniu był bardzo zdenerwowany, jak ono będzie (był rozczarowany i wodzirejami, i muzykami). Lecz u nas wszystko minęło na najwyższym poziomie i przekroczyło nasze oczekiwania!

Dziękuje, Andrzejowi! Spodziewamy się spotkać się jeszcze na zabawach, jubileuszach, rocznicach i tym podobne;)))

Julia i Włodzimierz
10 października 2011

21 listopada 2034 roku muzycy są zajęte, bo oni będą grali na naszym „srebnym” weselu

Dziękujemy przepięknym Andrzejowi i Mariczejcę za świetne wesele!!!

Kiedy zapoznaliśmy się z Andrzejem, przekonaliśmy się ostatecznie, że szukały akurat takich ludzi: z dobrym gustem, fachowych, energicznych, inteligentnych, ze świetnymi rozrywkami!. Zresztą, na weselu oni wzięli wszystkich gości :)! Nie trzeba mówić o rzeczywiście pięknym wykonaniu ludowych piosenek, przepięknym posiadaniu różnymi językami, świetnej grze na skrzypcach, oryginalnych i ciekawych konkursach.

My i nasi goście są bardzo zadowoleni, serdecznie dziękujemy Andrzejowi i Mariczejcę za niezapomniane wrażenia,  morze pozytywu i dobrego humoru! Twórczego wzrostu Wam! Dziękujemy :)!!! Proszę zauważyć,  że 21 listopada 2034 roku muzycy są zajęte, bo oni będą grali na naszym „srebrnym” weselu!

Mychajło i Natalia Ołeksijenko
(Lwów, 21 listopada 2009 r.)